http://dzikiszlak.com
O mnie Notatki z podróżyGaleria

Notatki z podróży

2015-06-04

Wyprawa - przygotowania

A więc jedziemy, na Syberię, na miesiąc, w tajgę, w góry, w stepy i w bagna..

Trzeba zacząć jakieś przygotowania, coś tam skompletować, jakieś wyposażenie, plecak...

Moje wieloletnie doświadczenie w tej materii sprawia, iż mam już pewne przemyślenia z tym związane.

Otóż nie należy się zbytnio tym etapem przejmować, gdyż mimo starań i tak nie uda się do wszystkiego idealnie przygotować.

Zawsze czegoś tam wezmę za mało, a czegoś innego będę targał w plecaku zbyt dużo i nawet gdy uczony doświadczeniem kolejnym razem zamienię proporcje, to i tak się okaże, że czegoś tam wziąłem za mało, a czegoś innego bezsensownie dużo..

Coś jednak należało by do tego plecaka mimo wszystko włożyć, proponuję zatem aby znalazły się tam następujące rzeczy:

 

Dwie pary butów, jedna para lekkich, sugeruję dobre sandały, druga para do łażenia po lesie i górach, ale nie za ciężkie, jest lato, jest ciepło, nie ma sensu nosić zbędnych kilogramów a i miejsca w plecaku zawsze za mało...
Dres (spodnie i bluza), cała Rosja chodzi w dresach i sandałach, nie będziemy się wyróżniać, dodatkowo w dresie śpi się w czasie chłodnych nocy.
Spodnie długie, maksymalnie dwie pary, ważne aby były wygodne, mogą być bojówki (cała Rosja gdy nie chodzi w dresach to ubiera bojówki), być może będziemy jechać konno, po całym dniu w siodle każdy bezsensowny szew na dupie pali żywym ogniem, zwracajmy uwagę na brak bezsensownych szwów na dupie...
Krótkie spodenki jedna lub dwie pary, ale raczej jedna, zawsze można podwinąć dres, a miejsca w plecaku jak wspomniałem szkoda.
Bielizna jak kto lubi, zwykle jest możliwość przeprania, wypraktykowałem osobiście trzy lub cztery komplety na miesiąc podróży.

Czasem bywa chłodno, przydaje się więc  polar i czapka, czasem leje więc kurtka która nie przemaka zbyt szybko.

Śpiwór (latem nie musi być jakiś super ciepły), namiot lekki i niewielki, łatwy do rozkładania, stalowy półlitrowy kubek (może być większy) nie tłucze się i można zagotować herbatę na ognisku, menażka lub inne naczynie do gotowania na ognisku, ja wolę stalowe niż aluminiowe, sztućce, zapałki/zapalniczka/krzesiwo, scyzoryk wielofunkcyjny (nie brać wielkich noży! biała broń wymaga pozwolenia) karimata lub coś do spania na glebie.
Zwykle biorę też pałatkę, przydaje się rzadko ale jednak czasem się przydaje.
Leki:  wszystko to co zwykle bierzecie, ale dodatkowo szeroko działający antybiotyk (dobry byłby taki który będziecie brać np po kleszczu), leki przeciwbiegunkowe, środki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe, podstawowe opatrunki, środek dezynfekujący (czasem przydaje się maść na rany  z antybiotykiem), witaminy (dobre są w musujących pastylkach, czasem do picia jest tylko woda i wódka, dobrze je złamać czymś co ma smak, np multiwitamina o smaku pomarańczowym..).
Do tego wszystkiego dobieramy to co chcemy mieć i zmieści się jeszcze w plecaku.
Jedzenie, zwykle biorę kilka konserw i różne zupki oraz desery w proszku.
Najlepiej sprawdzają się takie które wystarczy zalać wrzątkiem, takie które trzeba gotować są mniej praktyczne, niektóre desery typu musy wystarczy zalać zimną wodą co jest przydatne gdy leje i nie ma jak rozpalić ogniska.
Uważam że lepiej sprawdza się mydło w płynie, o ile butelka się nie rozwali, przydatne są chusteczki wilgotne dla niemowląt, jedna rolka papieru zwykle starcza, w odwodzie są zawsze wilgotne chusteczki, ręcznik większy i mały. dodatkowy mały plecak wielkości 5 litrów na krótsze wypady niedaleko bazy.
Wędki bierzemy w sztywnym pokrowcu.
I tyle.

I tak zwykle czegoś tam zabraknie, a czegoś innego będzie za dużo..

Podziel się swoimi uwagami
Imie :
Treść :
Zaznacz, że nie jesteś robotem
yenn
2015-07-19 00:06
Całkiem nieźle wychodzi Ci to pisanie! Tak trzymaj! Znałam Cię kiedyś, teraz poznaję od nowa. Powodzenia w odkrywaniu świata przez pryzmat własnych doświadczeń.
"A każdy spotkany łazik, byle morowy, to dla nas brat..."
wasut
2015-07-10 08:06
Powodzenia w nowej wyprawie.
Powrót